Jean Aitchison – Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki - czyli wspominki ze studiów logopedycznych
Kwestia tego, co jest wrodzone, a co nabyte w naszym życiu psychicznym, to jeden z najstarszych sporów w dziejach myśli ludzkiej. Toczył się on na gruncie filozofii – od czasów Platona i Arystotelesa – a współcześnie znajduje swoją kontynuację w psychologii, językoznawstwie i naukach kognitywnych. Drugim problemem, budzącym od czasów Darwina silne emocje, jest pytanie o granicę między człowiekiem a zwierzęciem: jak wiele z naszych cech stanowi kontynuację ewolucyjnego dziedzictwa, a co jest wyłącznie „ludzkie”, wyjątkowe i niepowtarzalne?
Jedną z cech najczęściej przywoływanych jako wyróżnik człowieczeństwa jest mowa. Wydaje się oczywiste, że ludzie mówią, a zwierzęta – nie. Ale czym właściwie jest mowa? Jest ona formą komunikacji. Czy jednak zwierzęta się nie komunikują? Oczywiście, że się komunikują – sygnalizują zagrożenie, wyrażają emocje, przyciągają partnerów. Różnica nie polega więc na samym fakcie komunikowania się, lecz na jakości i strukturze tego procesu. Aby odpowiedzieć na pytanie, czy zwierzęta posługują się czymś podobnym do języka, trzeba najpierw ustalić: czym jest język?
Niezwykłość tego, co oczywiste
Na początku swojej książki Ssak, który mówi Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki Jean Aitchison zwraca uwagę na zjawisko, które można nazwać „paradoksem oczywistości”. Język jest dla nas tak naturalny i powszedni, że łatwo bagatelizujemy jego złożoność. Wszyscy się nim posługujemy, więc wydaje się czymś prostym. Tymczasem jest to jedno z najbardziej skomplikowanych osiągnięć ewolucji.
Narządy mowy – pierwotnie służące oddychaniu i przyjmowaniu pokarmu – zostały przystosowane do niezwykle precyzyjnej artykulacji. Proces mówienia wymaga skoordynowanej pracy układu oddechowego, fonacyjnego, artykulacyjnego i słuchowego. Co więcej, całość ta jest zautomatyzowana i przebiega poza naszą świadomą kontrolą. Równocześnie w mózgu zachodzą złożone operacje: planowanie wypowiedzi, dobór słów, kodowanie znaczeń, dekodowanie komunikatów rozmówcy. Język łączy w sobie procesy biologiczne, poznawcze i społeczne.
2. Wrodzony czy nabyty?
Centralne pytanie psycholingwistyki brzmi: czy język jest wrodzony, czy nabyty?
Z jednej strony dziecko przyswaja język w zadziwiająco krótkim czasie, bez formalnej nauki gramatyki. Wszystkie zdrowe dzieci, niezależnie od kultury, przechodzą podobne etapy rozwoju językowego. To sugeruje istnienie wrodzonych mechanizmów przyswajania języka.
Z drugiej strony język jest przekazywany kulturowo. Dziecko chińskie nie zacznie mówić po polsku, jeśli nie będzie miało kontaktu z językiem polskim. Treść i forma konkretnego języka są więc ewidentnie nabywane.
Autorka analizuje te stanowiska, odwołując się m.in. do teorii behawiorystycznej reprezentowanej przez B. F. Skinnera, który uważał, że język jest wynikiem warunkowania i wzmocnień środowiskowych, oraz do stanowisk podkreślających biologiczne podstawy języka. Spór ten nie jest czysto akademicki – dotyczy bowiem natury ludzkiego umysłu.
3. Czy zwierzęta posługują się językiem? Ale czym jest język?
Aby rozstrzygnąć, czy zwierzęta posiadają język, musimy najpierw zdefiniować, co rozumiemy przez „język”. Nie wystarczy wskazać na istnienie sygnałów dźwiękowych czy gestów. Konieczne jest określenie cech strukturalnych, które odróżniają język ludzki od innych systemów komunikacyjnych.
W badaniach nad komunikacją zwierząt analizowano m.in. system ostrzegawczy małp, śpiew ptaków czy taniec pszczół. Choć systemy te bywają złożone i funkcjonalne, pojawia się pytanie: czy posiadają te same właściwości, co język ludzki?
Pomocna okazuje się klasyczna lista cech wyróżniających język, zaproponowana przez językoznawcę Charlesa Hocketta.
4. Cechy wzorcowe języka według Hocketta
1. Kanał głos–słuch
Podstawowym kanałem języka jest głos i słuch. Jednak człowiek potrafi zastępować ten kanał innymi: językiem migowym, pismem, alfabetem Braille’a, sygnałami świetlnymi czy nawet telegrafem. Ta możliwość „przełączania kanałów” świadczy o abstrakcyjności języka – nie jest on przywiązany do jednej formy fizycznej.
2. Arbitralność
Związek między słowem a jego znaczeniem jest umowny. Nic w brzmieniu słowa „drzewo” nie wskazuje na jego znaczenie. W systemach zwierzęcych sygnały często są bezpośrednio związane z emocją lub sytuacją.
3. Semantyczność
Jednostki języka odnoszą się do określonych znaczeń. Słowa nie są jedynie reakcjami emocjonalnymi, lecz nośnikami treści.
4. Przekaz kulturowy
Język jest przekazywany społecznie. Nie rodzimy się z gotowym słownikiem – uczymy się go od innych. U zwierząt wiele sygnałów ma charakter instynktowny.
5. Spontaniczność (produktywność)
Człowiek potrafi tworzyć wypowiedzi, których nigdy wcześniej nie słyszał. Wbrew stanowisku Skinnera język nie jest jedynie zbiorem wyuczonych reakcji. Tworzymy nowe zdania, reagujemy kreatywnie, wykraczamy poza schemat.
6. Dialogowość
Język zakłada wymienność ról nadawcy i odbiorcy. Możemy odpowiadać, zaprzeczać, ironizować (np. używając antyfrazy). Komunikacja zwierząt rzadko osiąga taki poziom interakcyjności.
7. Dwoistość (podwójna artykulacja)
Język działa na dwóch poziomach: ograniczony zbiór fonemów łączy się w znaczące jednostki (morfemy, leksemy), które z kolei tworzą nieskończoną liczbę zdań. To ekonomiczny i niezwykle wydajny system.
8. Autonomiczność
Język może odnosić się do rzeczy nieobecnych w czasie i przestrzeni. Taniec pszczół bywa przywoływany jako przykład systemu odnoszącego się do odległych źródeł pokarmu, ale jego zakres jest ściśle ograniczony – nie wykazuje otwartości typowej dla języka ludzkiego.
9. Strukturalność
Język posiada złożoną strukturę gramatyczną. Kolejność elementów ma znaczenie, a reguły składni determinują interpretację wypowiedzi.
10. Kreacyjność (otwartość)
Najbardziej charakterystyczną cechą języka jest jego nieskończona produktywność. Możemy mówić o zdarzeniach hipotetycznych, przyszłych, nierealnych, fantastycznych. Możemy tworzyć poezję, metafory, żarty. System komunikacji zwierząt jest zawsze ograniczony do określonego repertuaru sygnałów.
Wnioski
Analiza cech języka prowadzi do wniosku, że choć zwierzęta komunikują się w sposób często złożony i funkcjonalny, ich systemy nie spełniają wszystkich kryteriów języka w sensie ludzkim. Język człowieka jest systemem symbolicznym, abstrakcyjnym, strukturalnym i kreatywnym.
Człowiek – „ssak, który mówi” – nie przestaje być częścią świata zwierząt, ale jego język stanowi jakościowy skok w ewolucji komunikacji. Odpowiedź na pytanie, czy język jest wrodzony czy nabyty, nie jest jednoznaczna: posiada on biologiczne fundamenty, lecz realizuje się wyłącznie w kulturze.
Język nie jest więc ani czysto instynktownym mechanizmem, ani wyłącznie społeczną konwencją. Jest dynamicznym splotem natury i kultury – i właśnie to czyni go jednym z najbardziej fascynujących fenomenów ludzkiego umysłu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz