14 czerwca - Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady
W tym dniu przypada rocznica pierwszego transportu więźniów do obozu koncentracyjnego Auschwitz.
W pierwszym transporcie więźniów znalazło się wiele wybitnych postaci międzywojennego okresu Polski. W śród nich najbardziej znanymi są Tadeusz Pietrzykowski – polski bokser i Bronisław Czech – polski narciarz i olimpijczyk. Byli tam też m. in. Jan Komski – artysta malarz, Adam Becker – działacz harcerski czy Henryk Bocheński – znany przed wojną taternik. Warto także wspomnieć, że w pierwszym transporcie byli też organizatorzy pierwszych ucieczek z Auschwitz – Kazimierz Albin, czy Jerzy Bielecki, który zorganizował ucieczkę razem z żydowską więźniarką Cylią Cybulską. Spośród więźniów pierwszego transportu rekrutowało się wielu członków obozowej konspiracji założonej w Auschwitz przez rtm. Witolda Pileckiego.
Jednym z najbardziej znanych na świecie więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych, który przeszedł m. in. także przez KL Auschwitz, pozostaje także Viktor Emil Frankl – psychiatra i psycholog, twórca logoterapii, twórca podwalin pod psychologię humanistyczną, choć dla odróżnienia jego poglądy zwykło się określać mianem humanizmu psychologicznego.
Najbardziej znanym cytatem Frankla będącym streszczeniem jego doświadczeń obozowych są słowa: „Człowiekowi można odebrać wszystko oprócz jednego: ostatniej z ludzkich wolności – wyboru własnej postawy wobec danych okoliczności”. Jego zdaniem stworzone w obozach przez niemieckich nazistów warunki pokazały zarówno to, jak nisko może upaść człowiek, ale jednocześnie to, jak wysoko może wznieść się jego duch.
Frankl twierdził, że to, że ludzie w piekle życia obozowego potrafili się zachowywać podle i niegodnie, było zrozumiałe w świetle straszliwych warunków tam panujących. Jednak to, że byli wśród więźniów osoby, które, mimo panującego tam terroru, dzielili się z innymi ostatnim kawałkiem chleba, pomagali słabszym, podnosili innych na duchu, świadczy niezbicie, że człowiek jest z natury dobry.
Frankl, inaczej niż Maslow w swojej piramidzie potrzeb, twierdzi, że:
- człowieczeństwo nie zależy od warunków zewnętrznych,
- godność może przetrwać nawet w najbardziej skrajnych okolicznościach,
- człowiek nie jest zdeterminowany jedynie przez środowisko,
- każdy ponosi odpowiedzialność za własne wybory.
W swoich poglądach psychologicznych Viktor Frankl w centralnym miejscu umieścił poczucie sensu życia. Twierdził, że nie należy pytać, jaki sens ma życie człowieka, ale jaki sens nadał człowiek swojemu życiu. Utrata sensu życia powoduje nerwicę noogenną, a swoją metodę terapii nazwał logoterapią, czyli leczenie sensem.
W warunkach obozowych Frankl dostrzegał, że większe szanse na przetrwanie miały osoby, które:
- chciały spotkać bliskich,
- miały niedokończone sprawy do załatwienia,
- czuły się odpowiedzialne za coś lub kogoś.
W podtrzymywaniu poczucia sensu życia pomagały więźniom według Frankla także praktyki religijne: wspólne modlitwy, improwizowane nabożeństwa, przekonanie o istnieniu świata transcendentnego. Otuchy dodawała świadomość o istnieniu czegoś większego niż obozowa rzeczywistość, a miłość i transcendencja może nadać sens nawet cierpieniu.
Frankl nie idealizował człowieka, nie twierdził też, że cierpienie jest dobre samo w sobie. Wierzył jednak, że w nawet najbardziej nieludzkich warunkach człowiek może zachować wewnętrzną wolność, zdolność do miłości i brać na siebie odpowiedzialność. Te cechy uważał za istotę człowieczeństwa
Księża i klerycy w pierwszym transporcie do KL Auschwitz (14 czerwca 1940 r.)
Według materiałów edukacyjnych Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, pierwszym transporcie z Tarnowa do Auschwitz znajdowali się także duchowni katoliccy. Byli oni jednymi z pierwszych przedstawicieli Kościoła uwięzionych w obozie.
1. ks. Józef Niemiec
Kapłan diecezjalny. Aresztowany przez Niemców za działalność duszpasterską i patriotyczną. Jego późniejsze losy związane były z dalszym pobytem w niemieckich obozach koncentracyjnych.
2. ks. Stanisław Węgrzynowski (nr obozowy 90)
Otrzymał niski numer obozowy, co potwierdza jego obecność w pierwszym transporcie. Reprezentował grupę duchownych szczególnie prześladowanych przez okupanta niemieckiego.
3. ks. Stanisław Wolak (nr obozowy 327)
Był świadkiem pierwszych miesięcy funkcjonowania Auschwitz.
4. kl. Wincenty Oberc (nr obozowy 222)
Kleryk seminarium duchownego. Najbardziej znany alumn znajdujący się w pierwszym transporcie. Jego obecność pokazuje, że represje dotykały nie tylko księży, ale również kandydatów do kapłaństwa.
Podczas pierwszego apelu zastępca komendanta obozu Karl Fritzsch wygłosił groźbę skierowaną do nowo przybyłych więźniów:
„Jeśli są w transporcie Żydzi, to mają prawo żyć nie dłużej niż dwa tygodnie, księża miesiąc, reszta trzy miesiące”.
Słowa te pokazują, że niemieckie władze obozowe od początku traktowały duchowieństwo jako grupę szczególnie niepożądaną i przeznaczoną do wyniszczenia.
Choć w pierwszym transporcie znalazło się jedynie kilku duchownych, już kilka dni później – 20 czerwca 1940 r. – do Auschwitz przywieziono kolejny transport z Nowego Wiśnicza, w którym było aż 10 księży, 9 kleryków i 14 braci zakonnych, głównie jezuitów. To zapoczątkowało masowe osadzanie polskiego duchowieństwa w KL Auschwitz. Przykład św. Maksymiliana Kolbe pokazuje, że wielu z nich do samego końca niosło pociechę i wsparcie swoim współwięźniom.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz