28 października 2025


 

W dzisiejszych czasach Internet jest nieodłączną częścią życia naszych dzieci. To ogromne źródło wiedzy, rozrywki i kontaktu z rówieśnikami. Niestety, niesie on również wiele zagrożeń, na które dzieci i młodzież są szczególnie narażone.

Zagrożenia, z którymi mogą spotkać się dzieci w Internecie:

  • Cyberprzemoc – wyśmiewanie, obrażanie, rozpowszechnianie zdjęć lub filmów bez zgody.

  • Niebezpieczne kontakty – rozmowy z nieznajomymi, którzy mogą podszywać się pod rówieśników.

  • Udostępnianie danych osobowych – imienia, adresu, numeru telefonu, zdjęć z domu lub szkoły.

  • Nieodpowiednie treści – przemoc, wulgaryzmy, treści pornograficzne lub nawołujące do nienawiści.

  • Uzależnienie od Internetu – nadmierne korzystanie z gier, mediów społecznościowych i komunikatorów.

  • Fake newsy i manipulacja informacją – dzieci często nie potrafią odróżnić prawdy od fałszu w sieci.

Jak chronić dziecko w Internecie:

1. Rozmawiaj z dzieckiem o Internecie.

Zainteresuj się tym, z jakich stron i aplikacji korzysta, co ogląda i z kim rozmawia.

2. Ustal wspólne zasady korzystania z urządzeń.

Określ czas spędzany online, szczególnie przed snem. Warto, by najmłodsze dzieci korzystały z sieci w obecności dorosłych.

3. Zadbaj o prywatność dziecka.

Wytłumacz, że nie wolno podawać w Internecie swojego nazwiska, adresu, szkoły ani wysyłać zdjęć nieznajomym.

4. Zainstaluj programy ochronne i filtry rodzinne.

Pomagają one blokować nieodpowiednie treści i monitorować aktywność online.

5. Ucz dziecko reagowania na niepokojące sytuacje.

Powiedz, że zawsze może przyjść do Ciebie, gdy ktoś zachowuje się wobec niego źle w sieci lub prosi o coś dziwnego.

6. Bądź dobrym przykładem.

Pokaż, że można mądrze korzystać z Internetu – bez hejtu, z szacunkiem i rozwagą.

7. Rozwijaj krytyczne myślenie.

Zachęcaj dziecko, by zastanawiało się, czy dana informacja jest prawdziwa i kto ją opublikował.

8. Ustal zasady korzystania z mediów społecznościowych.

Dzieci poniżej 13 roku życia nie powinny mieć kont na platformach takich jak Facebook, Instagram czy TikTok bez wiedzy i zgody rodziców.

Gdzie szukać pomocy i informacji:

116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

https://www.saferinternet.pl – porady, materiały edukacyjne i aktualności

https://www.dyzurnet.pl – zgłaszanie nielegalnych lub szkodliwych treści



Warto pamiętać, że bezpieczeństwo w sieci zaczyna się w domu – od rozmowy, zaufania i wspólnego zainteresowania światem dziecka. Razem możemy sprawić, że Internet będzie dla naszych uczniów miejscem rozwoju, nauki i inspiracji, a nie zagrożeniem.

01 października 2025

 

 

Pozytywna komunikacja między rodzicem a dzieckiem


Pozytywna komunikacja jest podstawą zdrowej relacji rodzinnej. Polega na wyrażaniu uczuć i oczekiwań w sposób spokojny, życzliwy i zrozumiały dla dziecka. Zamiast krytyki czy krzyku warto stosować język, który wspiera, motywuje i daje poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu dziecko uczy się, że jego emocje są ważne i akceptowane, a jednocześnie poznaje właściwe sposoby radzenia sobie z trudnościami.


Rodzic, stosując komunikaty pełne empatii, pokazuje dziecku szacunek i buduje jego pewność siebie. Pozytywna komunikacja wzmacnia więź, ułatwia rozwiązywanie konfliktów i wspiera rozwój emocjonalny.


Zamiast krytyki:


Nie mów: „Znowu to źle zrobiłeś!" Powiedz: „Widzę, że się starałeś. Spróbujmy razem jeszcze raz."



Zamiast krzyku:


Nie mów: „Przestań natychmiast krzyczeć!" Powiedz: „Rozumiem, że jesteś zdenerwowany. Powiedz mi spokojnie, co się stało."



Zamiast zniecierpliwienia:


Nie mów: „Ile razy mam ci powtarzać?" Powiedz: „Spróbujmy poszukać innego sposobu, może będzie łatwiej."



Zamiast porównywania:


Nie mów: „Twoja siostra robi to lepiej niż ty." Powiedz: „Każdy uczy się w swoim tempie. Wierzę, że tobie też się uda."



Zamiast rozkazów:


Nie mów: „Natychmiast posprzątaj zabawki!" Powiedz: „Widzę, że świetnie się bawiłeś. Teraz czas na sprzątanie – zrobimy to razem?"



Poniżej jeszcze kilka przykładów zamiany krytycznych i raniących zwrotów na pozytywne i budujące relacje z dzieckiem (wybierajmy oczywiście zwroty oznaczone strzałką).

Cicho bądź! Nie drzyj się!
Proszę cię mów ciszej.

Czy ty zawsze musisz robić taki bajzel!?
Widzę, że było tu sporo dobrej zabawy ale teraz pora już posprzątać.

Czego znowu nie umiesz?
Cieszę się, że umiesz poprosić o pomoc.

Ile razy można ci to tłumaczyć?
Może spróbuję inaczej, pomyślę nad jakąś inną metodą.

Możesz mi dać święty spokój?
Potrzebuję chwilę być sama.

A ty znowu w ryk! Przestań ryczeć!
Rozumiem, że ci przykro. Spróbujmy jakoś temu zaradzić.

Znów zapomniałeś! Czy ty masz sklerozę? Czy mógłbyś chociaż raz coś zapamiętać?
Każdemu zdarza się zapomnieć. Opowiedzieć ci jak można lepiej zapamiętywać?

No, wreszcie ci się coś udało.
Jestem z ciebie dumna. Dajesz mi dużo powodów do radości.

Myślenie nie boli.
Wiem, że potrafisz. Czasem trzeba trochę dłużej pomyśleć albo spróbować innej metody.

No chodźże wreszcie! No zróbże wreszcie! No! Ruchy! Ruchy!
Widzę, że potrzebujesz więcej czasu. Rozumiem.

Takie zwroty nie tylko łagodzą napięcie, ale też uczą dziecko szacunku, empatii i odpowiedzialności.




05 grudnia 2024

 


Przed zbliżającymi się Świętami warto porozmawiać na temat pozytywnej komunikacji, przyjaznego i wspierającego zwracania się do innych osób, okazywania sobie wzajemnego szacunku. Warto także zastanowić się, w jaki sposób zastępować agresywne i wrogie komunikaty pozytywnymi, wspierającymi i podtrzymującymi relacje.

Używanie komunikatów agresywnych prowiduje narastanie zachowań agresywnych, zrywanie relacji, krzywdzenie atakowanych osób – obniżanie ich samooceny, stwarzanie poczucia wykluczenia. Używanie komunikatów pozytywnych sprzyja podtrzymywaniu relacji, nawiązywaniu przyjaźni, poprawie atmosfery w rodzinie i grupie, sprzyja podejmowaniu współpracy.

Przykładowe pozytywne i wspierające komunikaty:

·         Dziękuję

·         Lubię z tobą pracować

·         Jak mogę ci pomóc?

·         Lubię cię

·         Możesz na mnie liczyć

·         Przepraszam

·         Co mogę dla ciebie zrobić?

·         Zróbmy to razem

·         Dobrze że jesteś

·         Świetnie ci to wyszło

·         Lubię bawić się z tobą

·         Tak trzymaj!

·         Bez ciebie by się nam nie udało

·         Wiem, że mogą na ciebie liczyć

Przykłady zamiany agresywnych komunikatów na pozytywne:

Zamiast: Nie zachowuj się jak idiota - Powiedz: Złości mnie, kiedy żartujesz w ten sposób

Zamiast: Nie traktuj mnie jak głupka - Powiedz: Denerwuje mnie sposób, w jaki mnie traktujesz

Zamiast: Przestań mi w końcu przerywać! - Powiedz: Przeszkadza mi, że nie mogę dojść do słowa

Zamiast: Zaraz ci przy…walę!!! - Powiedz: Jestem tak wściekły, że z trudem panuję nad sobą

Zamiast: Wynoś się!!! Nie chcę cię widzieć!  - Powiedz: Jestem strasznie zdenerwowany. Porozmawiamy, kiedy się uspokoję

Zamiast: Daj mi święty spokój! - Powiedz: Potrzebuję pobyć sama

Zamiast: Nie drzyj się!!! - Powiedz: Proszę mów ciszej

 

Aby umieć doceniać innych, trzeba czasem nauczyć się najpierw doceniać siebie. Warto nauczyć się myśleć w sposób pozytywny o sobie samym, dlatego:

Zamiast: Nie potrafię tego zrobić – Pomyśl: Potrzebuję na to więcej czasu

Zamiast: Nigdy mi się nic nie udaje – Pomyśl: Tym razem popełniłem błąd

Zamiast: Powinienem się bardziej postarać – Pomyśl: Nie da się lepiej w tych warunkach

Zamiast: Miałem wtedy szczęście – Pomyśl: Włożyłem w to dużo pracy i opłaciło się

Zamiast: Nigdy nie byłem szczęśliwy – Pomyśl: Jestem teraz w złym nastroju

Zamiast: Jestem głupi, nie rozumiem tego – Pomyśl: Nie mam wystarczających informacji

Zamiast: To wyłącznie moja wina – Pomyśl: Nie udało mi się z wielu powodów

10 stycznia 2024


 

25 listopada - Dzień Pluszowego Misia

Każdy takiego miał, a w każdym razie powinien mieć. Dlaczego to jest jedna z najpopularniejszych zabawek mimo zmieniających się mód? Być może częściowo odpowiada na to przeprowadzony w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku eksperyment Harrego Harlowa. Zaproponował on pozbawionym matek małpiątkom dwie kukły: jedną zrobioną z drutu i wyposażoną w butelkę z mlekiem i i drugą - bez butelki, ale za to wyścieloną pluszową tkaniną. Okazało się, że małpki praktycznie cały czas spędzały tuląc się do pluszowej "mamy", a jedynie na krótko podchodziły do kukły z drutu, aby zaspokoić głód, po czym natychmiast wracały do tej, która zapewniała doznania ciepła i miękkości. Najczęstszą interpretacją wyniku tego eksperymentu jest stwierdzenie, że zaspokojenie potrzeby dotyku, bliskości i bezpieczeństwa jest równie ważna, jeśli nie ważniejsza, jak zaspokajanie głodu. Można to uogólnić, że potrzeby emocjonalne nie są mniej ważne niż potrzeby materialne.

 


30 listopada - Dzień Białych Skarpetek

Noszenie białych skarpetek miało być znakiem rozpoznawczym typowego "Polaka-cebulaka". Wiele osób rozpowszechnianie tego poglądu identyfikuje jako przejaw tzw. pedagogiki wstydu, której celem ma być wytworzenie w nas poczucia, że inne narody są bardziej kulturalne i cywilizowane. Później - jadąc za granicę - ze zdziwieniem stwierdzamy, że nie tylko Polacy noszą białe skarpety i nie tylko oni zakładają je do sandałów... Niestety zawstydzanie ciągle jest powszechnie stosowaną "metodą wychowawczą". Jej efektem jednak nie jest zmotywowanie dziecka, ale - wbrew intencjom - obniżenie jego samooceny, a w konsekwencji, wycofanie się z aktywności. Ile razy w dzieciństwie słyszeliśmy: Taki duży a płacze, albo Jak można tego nie wiedzieć?!, czy w łagodniejszej formie: To proste, pomyśl tylko... Później sami to powtarzamy do swoich dzieci i dziwimy się, że "nie działa"...
A skarpety nośmy takie, jakie nam się podobają. No chyba że występujemy w sytuacji oficjalnej - wówczas powinny być ciemniejsze od spodni, a te z kolei dostosowane kolorem do pory dnia 😉

31 grudnia 2021

 


I znowu kończy się stary rok, a zaczyna kolejny... Okolice 31 grudnia i 1 stycznia to dla mediów czas na wałkowanie tematu postanowień noworocznych. Dominującym tonem takich informacji jest zazwyczaj rzekomy fakt, że wszyscy takie postanowienia robią ale nikt ich nie dotrzymuje. Jednak z przeprowadzanych cyklicznie sond wśród ludzi wynika, że na pytanie, jakie postanowienia noworoczne robimy, najczęstszą odpowiedzią jest, że... żadne. No cóż – żyjemy w świcie „medialnym”...

Dlatego gdyby ktoś zapytał „Jak wytrwać w noworocznych postanowieniach?”, jedną z najlepszych odpowiedzi mogło by być: „Nie robić ich”.

Psycholog Timothy Pychyl uważa, że postanowienia noworoczne są odkładaniem w czasie tego, co moglibyśmy zrobić już dziś, ale szukamy pretekstu, aby uniknąć konieczności zmiany starego nawyku. Wyznaczenie sobie mniej lub bardziej odległej daty takiej zmiany ma pozornie nas zmotywować, ale w rzeczywistości świadczy o tym, że wcale nie mamy zamiaru się zmienić. Skazana z tego powodu z góry na niepowodzenie próba realizacji postanowienia stanie się powodem frustracji oraz obniżenia naszej samooceny.

Dlatego, jeśli chcemy coś zmieniać w swoim życiu, nie czekajmy na magiczne daty, ale róbmy to w chwili, kiedy odczujemy taką potrzebę. Oczywiście sam fakt, że nie będzie to postanowienie „noworoczne”, nie daje nam gwarancji powodzenia. Co zatem robić, aby wytrwanie w postanowieniu stało się bardziej prawdopodobne?

Specjaliści od coachingu podpowiadają, że pomocne może być tu zastosowanie techniki S.M.A.R.T. Słowo „smart” (ang. - sprytny, inteligentny) jest w tym wypadku akronimem od słów:

S (specific) – konkretny

M (measurable) – mierzalny

A (achievable) – osiągalny

R (relevant) – realny

T (time-bound) – określony w czasie


Zgodnie z tą zasadą zamiast ogólnych, nieokreślonych celów wyznaczamy sobie cele konkretne i zgodne z zasadą drobnych kroków. Nie mówimy „Poświęcę więcej czasu swoim dzieciom” tylko „Będę codziennie czytał dzieciom przez 10 minut”. Po wykonaniu tego jednego kroku przyjdzie czas na kolejne.

04 listopada 2021

 



Co prawda staram się tu przekazywać zazwyczaj treści „pozytywne”, jednak listopad jest tym miesiącem, kiedy skłaniamy się do refleksji na tematy – nazwijmy je – egzystencjalne. I może jest to dobra okazja do uświadomienia sobie, że takie rzeczy jak śmierć, umieranie, żałoba są integralną częścią naszego życia, niezależnie od tego, jak ciężko jest nam o tym rozmawiać.

Inna rzecz to fakt, że nie ma tak naprawdę jakiegoś idealnego wzorca takiej rozmowy. Jest to sytuacja często przekraczająca nasze możliwości przygotowania się do niej i koniec końców będziemy zdani na własną wrażliwość, intuicję, empatię oraz przeżyte doświadczenia.

Żałoba jest dynamicznym procesem, zmieniających się w czasie zachowań i reakcji emocjonalnych umożliwiających poradzenie sobie z kryzysem po śmierci kogoś bliskiego. Jej głównym zadaniem jest proces przystosowania się do rzeczywistości, w której nie ma już tej bliskiej osoby. Wymaga pogodzenia się z przeszłością, wytrwania w trudnej teraźniejszości oraz zrozumienia i pogodzenia się z przyszłością bez tej osoby.

Osoba będąca w procesie żałoby przeżywa trudności w:

• sferze poznawczej (np. problemy z koncentracją, zapamiętywaniem, rozumieniem, spowolnieniem myślenia)

• sferze emocjonalnej (odczuwanie tęsknoty, smutku, żalu, gniewu, irytacji innych emocji)

• sferze somatycznej (bóle głowy, problemy ze snem, brak apetytu, spadek odporności itd.)

• sferze duchowej (refleksje egzystencjalne, pytania o sens życia i przyczynę śmierci bliskiego)

Psychoonkolog Dariusz Pysz-Wabierski stykający się na co dzień ze śmiercią i żałobą ujmuje to słowami: „Żałoba jest tęsknotą za kimś bliskim. Tęsknimy za cząstką nas samych, która w nim umarła.”

Istnieje wiele podziałów żałoby jako zjawiska psychicznego. Najogólniej można przyjąć trójfazowy proces żałoby, w którym wyróżnia się fazę początkową, środkową i końcową.

Fazą początkową określa się szok po otrzymaniu informacji o śmierci bliskiej osoby z towarzyszącym odrętwieniem i zaprzeczaniem objawiającym się w zwrotach, np. „to niemożliwe”, „to na pewno pomyłka”.

Następnie pojawia się faza środkowa, w której dochodzi do uświadomienia sobie faktu śmierci i jej nieodwracalności. W tej fazie pojawia się rozpacz, tęsknota i sprzeczne emocje. Mogą pojawić się objawy somatyczne: problemy ze snem czy łaknieniem. Ogólna aktywność jest zachowana, lecz zadania i czynności wykonywane są z trudem. Może pojawiać się poczucie bezsensu życia.

Ostatnią jest faza końcowa stanowiąca rozwiązywanie, ochranianie siebie oraz przemianę. Obserwuje się powrót do codziennej aktywności, wyrównuje się nastrój oraz dochodzi do uznania faktu śmierci i nieobecności osoby bliskiej.

Należy także zdawać sobie sprawę z istnienia zjawiska tzw. „żałoby nieuprawnionej”. Mamy z nim do czynienia w sytuacji przeżywania smutku czy wręcz rozpaczy po śmierci np. ulubionego aktora, piosenkarza czy nawet ukochanego zwierzęcia. Termin „nieuprawniona” należy tu rozumieć jako nieakceptowana np. przez otoczenie. Możemy się wówczas z opiniami typu: „nawet go nie znałaś osobiście”, „to nikt bliski”, „to nikt z rodziny” itp. Taka postawa w sposób istotny zaburza i utrudnia właściwe przeżycie żałoby.

Istotne jest, że żałoba jest procesem zindywidualizowanym i nie powinna podlegać ocenie ze względu na jej przedmiot czy długość czasu jej trwania.

Udzielając wsparcia osobie przeżywającej żałobę warto pamiętać aby:

• słuchać uważnie, z życzliwym zainteresowaniem

• nie oceniać

• być szczerym

• unikać przerywania i stosowania racjonalnych wyjaśnień

• sugerować, nie doradzać i nie pouczać

• pytać o potrzeby,

• nie używać zwrotów: - „wiem, co czujesz” - „wszystko będzie dobrze” - „czas leczy rany” - „widocznie tak miało być” - „ciesz się, że tak długo żyła” - „życie musi trwać dalej” - „weź się w garść” - „nie rozczulaj się” - „jesteś silna/silny, dasz radę”

Generalnie nie należy mówić zbyt dużo, udzielać rad, wygłaszać monologów. To blokuje komunikację i może spowodować u osoby przeżywającej żałobę poczucie, że jej emocje są nieważne, poczucie bycia nierozumianym albo wywołać wstyd związany z mówieniem o swoich uczuciach.

Lepiej mniej mówić, a więcej słuchać. Pytać o emocje i potrzeby rozmówcy/rozmówców

Do rozmowy nie należy zmuszać. Zamiast tego wykazać gotowość do podjęcia rozmowy. Czasami może się okazać, że ważniejsza jest sama bliska obecność niż wypowiadane słowa. A najważniejsze jest szczere zainteresowanie tym, co przeżywają osoby dotknięte żałobą.

Warto pytać o potrzeby, zwłaszcza te, które nie są realizowane przez otoczenie. Można samemu zaproponować konkretne formy pomocy ale tylko i wyłącznie wówczas, jeśli jesteśmy pewni, że jesteśmy w stanie spełnić daną obietnicę. Osoby przeżywające żałobę najczęściej potrzebują wsparcia i zrozumienia – nie należy oceniać wypowiadanych słów, zachowań jeśli wiemy, że wynikają one z odczuwanych emocji. Lepiej w takiej sytuacji użyć techniku „odzwierciedlania” - powiedzieć „widzę, że jest ci smutno”, „jesteś zdenerwowany, wytrącony z równowagi”, „boisz się, co będzie dalej”...

Należy unikać porównywania. Możemy podzielić się własnymi doświadczeniami i przeżyciami, ale nie po to, aby „dać wzór” tylko by wzbudzić zaufanie i pokazać, że podzielamy i rozumiemy uczucia rozmówców.

Nie wolno zaprzeczać przeżywanym emocjom ale przeciwnie – zachęcać do ich wyrażania. Nie należy mówić np. „nie płacz”. Odwrotnie – warto zapewnić, że przeżywany smutek, lęki, czy nawet gniew i złość to zupełnie naturalne uczucia w takiej sytuacji. Z kolei uczucia, przed którymi należy chronić osoby przeżywające żałobę to wstyd i poczucie winy.

 

Grafika ze strony: https://psychologiawpolsce.pl/zaloba/