Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2020



Początkowo miałem zamiar w dzisiejszym wpisie podać rozwiązania wczorajszych zadań. Ostatecznie doszedłem jednak do wniosku, że skoro ma to być ćwiczenie kreatywnego myślenia, to nie mogę pozwalać na chodzenie na łatwiznę ;) . Wszystkie zaprezentowane przykłady zostały zaczerpnięte przeze mnie z klasycznych eksperymentów psychologicznych i - jeśli już ktoś naprawdę nie potrafi ich rozwiązać oraz jeśli wcześniej już ich nie znał - to bez trudu znajdzie opis tych prób w Internecie.
W zamian za to proponuję jeszcze jedną zabawę podnoszącą naszą sprawność intelektualną i zdolności kreatywne. Ta zabawa to Tribond. Gra polega na odgadnięciu, co łączy trzy podane słowa.
Dla młodszych dzieci może to być podanie wspólnej kategorii dla słów takich jak:
- skarpetka, bluzka, czapka (ubrania),
- ogórek, marchewka, seler (warzywa),
- samolot, statek, rower (pojazdy).
Dla starszych zadania bardziej ambitne:
- żuk, rycerz, czołg (mają pancerz),
- samolot, ważka, drużyna piłkarska (mają skrzydła),
- telefon, życie, odcinek (linia).
Zagadki mogą dotyczyć podobnego tematu, ale na różnym poziomie ogólności:
- Szczęsny, Cionek, Krychowiak (ogólnie - piłkarze),
- Milik, Lewandowski, Piątek (konkretniej - napastnicy).
Jeśli nie mamy dostępu do "gotowej", zakupionej gry, to nawet tym lepiej. Sami wymyślajmy słowa i łączące je znaczenia. To może być jeszcze trudniejsze niż samo odgadywanie. Słowa mogą należeć - podobnie jak w oryginalnej grze - do określonych kategorii (w grze są to: nauka, kultura i rozrywka, sport, oraz rozmaitości), albo możemy wymyślać dowolne słowa bez podanej kategorii (jak w grze "rozmaitości"). Możemy podążać za instrukcją klasycznej gry, a możemy tworzyć własne zasady, a także włączać elementy zaczerpnięte z Tribonda do innych zabaw czy rozgrywek. Im większa pomysłowość - tym lepiej.
Zabawa jest naprawdę godna polecenia. Odwołuje się do naszej wiedzy (pamięci logicznej), wpływa na zdolność logicznego myślenia oraz tworzenia kategorii i pojęć, rozwija sprawność językową. Dla mnie równie ważną - jeśli nie najważniejszą - zaletą gry jest to, że jest ona kolejną okazją do wspólnego spędzania czasu. Nie tylko przy okazji zbliżającego się weekendu.


Zdjęcie ze strony: https://edutorial.pl/rozwoj-osobisty/11-planszowych-gier-edukacyjnych-nie-tylko-dla-doroslych/

23 kwietnia 2020

W naszych rozważaniach dotyczących kreatywności pora na zmierzenie się z problemem własnej aktywności poznawczej jako sposobem na podnoszenie sprawności intelektualnej.
Kiedy napotykamy w swoim życiu problem, którego rozwiązania nikt nam dotąd nie podpowiedział, musimy się z nim zmierzyć wykorzystując własne zasoby i potencjał. Jak już wspominałem nowe rozwiązania nie biorą się znikąd, ale są wynikiem naszej wiedzy i doświadczeń. Jednak zdarza się, że to, co jest nam niezbędne do rozwiązania problemu, może paradoksalnie okazać się przeszkodą w osiągnięciu celu. Dzieje się tak, kiedy w naszym umyśle pojawiają się typowe przeszkody stające nam na drodze do rozwiązania problemu.
Pierwszą grupą takich przeszkód są… nasze wcześniejsze doświadczenia. Tak – to co zwykle jest warunkiem skutecznego pokonania przeciwności, może być jednocześnie pułapką. I teraz nastała pora, aby wrócić do zagadki zadanej w pierwszym wpisie poświęconym myśleniu kreatywnemu – tej o człowieku odwiedzającym ciotkę. Ilu z nas pomyślało, że związek sposobu dotarcia na 10. piętro z pogodą polega na tym, że bohater naszej historyjki przy ładnej pogodzie czuje się pełen wigoru i dlatego jest skłonny pokonać część drogi pieszo? Jeśli tak było, jest to zupełnie naturalne, bo większość z nas doświadcza wpływu pogody na nasz nastrój, a tylko nieliczni mają do czynienia z osobami niepełnosprawnymi czy w różny sposób zdeformowanymi. O co chodzi? O to, że bohater zagadki jest… karłem i podczas deszczu naciska ostatni guzik posiadanym parasolem, a przy ładnej pogodzie, bez parasola jest w stanie dosięgnąć jedynie do guzika zapewniającego wjazd na 7. piętro.
Sposobem na przełamywanie barier tego typu może być zabawa w rozwiązywanie zagadek lateralnych, o których już wcześniej wspominałem. Więcej o zagadkach lateralnych oraz ich przykłady możemy poznać tutaj: http://www.eioba.pl/a/2s4y/21-najciekawszych-zagadek-lateralnych . Są też w sprzedaży specjalne gry karciane, które polegają na losowaniu karty z zagadką i wspólnym  ich rozwiązywaniu np. w grupie znajomych lub domowników. To oprócz ćwiczenia myślenia kreatywnego naprawdę doskonały sposób na wspólne spędzanie czasu i budowanie relacji.

Drugą grupą przeszkód w dochodzeniu do rozwiązania problemu jest błędne nastawienie. Jeśli z góry nastawimy się na określony kierunek poszukiwań. Ma to też pewien związek z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami, ponieważ w pułapkę błędnego nastawienia wpadamy zazwyczaj wówczas, kiedy jakaś metoda dochodzenia do rozwiązania zawsze sprawdzała się w przeszłości. Jest to rodzaj rutyny, w jaką popadamy, bo wcześniej pewne sposoby zapewniały nam sukces. Jak się przekonać, czy jesteśmy podatni na stanie się ofiarami błędnego nastawienia? Możemy np. spróbować rozwiązać zadanie polegające na odwróceniu piramidy monet, tak aby po przesunięciu jedynie trzech monet, piramida „stanęła” na swoim czubku.



Innym zadaniem tego typu jest przeprowadzenie bez odrywania ołówka linii łamanej złożonej jedynie z czterech odcinków, tak aby linie przechodziły przez wszystkie dziewięć kropek ułożonych w kwadrat.


Możemy wreszcie spróbować ułożyć cztery trójkąty równoboczne mając do dyspozycji sześć zapałek. Bok trójkąta ma być równy długości zapałki, a zapałek oczywiście nie wolno łamać.





Jednym ze sposobów przełamywania błędnych nastawień jest odroczenie rozwiązanie problemu. Wykorzystujemy wówczas zjawisko tzw. olśnienie, kiedy przestajemy się świadomie koncentrować na problemie, a rozwiązanie znajdujemy dzięki „myśleniu utajonemu”. W przełamaniu rutyny pomaga także urozmaicenie zadań, jakich się podejmujemy, co pozwala uniknąć popadania w schematyzm działania.

Inną jeszcze przeszkodą w osiągnięciu celu jest fiksacja funkcjonalna. Jeśli zbytnio skupiamy się na przeznaczeniu danego przedmiotu, trudno będzie nam w razie potrzeby znaleźć inne zastosowanie dla niego. Klasyczny eksperyment polegał na umieszczeniu pewnego przedmiotu (np. piłeczki pingpongowej) na określonej wysokości, kiedy mieliśmy do dyspozycji – oprócz owego przedmiotu – pudełko zapałek, kilka pinezek i tablicę korkową. Wysokość, na jakiej miał być umieszczony przedmiot była oczywiście większa niż wysokość pudełka zapałek.
W przełamywaniu fiksacji funkcjonalnej pomocne mogą być zabawy typu:

Bezludna wyspa. Wyobraź sobie, że jesteś rozbitkiem na bezludnej wyspie. Twój okręt zatonął. Pewnego dnia znajdujesz na plaży skrzynię, a niej pełno żarówek, wkładów do długopisów i guzików do bielizny. Jak możesz je wykorzystać w na bezludnej wyspie?

Uniwersalne wieszaki. Przez dwie minuty notuj wszystkie możliwe zastosowania wieszaka. Przez kolejne dwie minuty wypisuj, czego nie da się zrobić z wieszakiem. Teraz wybierz kilka wpisów z drugiej listy i zastanów się, jak sprawić, aby dane zastosowanie było jednak możliwe.

Leonardo da Vinci. Przygotuj czystką kartkę i ołówek. Zamknij oczy, wyobraź sobie, że jesteś artystą i zacznij rysować. Niech ołówek swobodnie przesuwa się po kartce, jakbyś coś szkicował. Kiedy skończysz swoje dzieło, otwórz oczy. Co może przedstawiać rysunek? Co ci przypomina?

3 x 3 minuty. Przygotuj stoper, trzy kartki papieru i długopis. Ustaw stoper na trzy minuty i w tym czasie wypisz wszystkie możliwe sposoby wykorzystania puszki zupy. Wykorzystaj pełne trzy minuty! Przez kolejne trzy minuty notuj wszystkie jadalne rzeczy koloru białego. Na koniec, znów przez trzy minuty, opisuj, co by było, gdyby ludzie mieli trzy ręce zamiast dwóch.

A gdyby? Wybierz artykuł z gazety codziennej dotyczący ważnej sprawy. Następnie zmień w nim istotną informację, wykorzystując scenariusz „a gdyby”, np. „A gdyby dzieci mogły głosować w wyborach prezydenckich?”. Wyobraź sobie społeczne, polityczne i ekonomiczne konsekwencje takiej zmiany. Jak wyglądałby wtedy świat?
Wszystkie opisane tu zadania mogą posłużyć do zorganizowania rodzinnego wieczoru zabaw. Jeszcze raz proponuję – wykorzystujmy czas kwarantanny do budowania relacji, a w tym przypadku ćwiczmy jednocześnie nasze myślenie. I pamiętajmy – nierozwiązywalne problemy zazwyczaj rozwiązują ludzie, którzy nie wiedzą, że nie da się ich rozwiązać.

Zabawy na przełamywanie fiksacji funkcjonalnej opracowała Agnieszka Chrzanowska na podst.: E. Nęcka, Trening twórczości.
Zdjęcie ze strony https://pieknoumyslu.com/tworcze-myslenie-obudzic/

22 kwietnia 2020



Jak już wcześniej wspomniałem drugą grupą czynników pobudzających nasz układ nerwowy do działania jest stymulacja ze strony środowiska czyli dostarczanie bodźców, a mówiąc jeszcze inaczej - informacji. Tym czym dla funkcjonowania biologicznego komórek nerwowych są substancje odżywcze, tlen, woda i mikroelementy, tym dla ich funkcjonowania poznawczego są dostarczane przez otoczenie bodźce niosące mniej lub bardziej złożone informacje.


Proces myślenia możemy - w pewnym uproszczeniu - uznać za proces przetwarzania zdobytych informacji w celu znalezienia rozwiązania nurtującego nas problemu. Mimo, że zwykło się uważać, że twórczość polega na wymyślaniu czegoś zupełnie nowego, to śledząc historię wynalazków możemy zauważyć, że nie powstają one "z niczego", ale są wynikiem obserwacji otoczenia. Lokomotywa parowa została wynaleziona, kiedy Richard Trevithick "położył" maszynę parową na boku i dodał do niej koła, a z kolei maszynę parową Thomas Newcomen wynalazł podobno obserwując podskakującą na garnku pokrywkę.
Każdy bodziec niesie pewną informację, a zbiór informacji tworzy wiedzę. Bodziec polegający na zmianie natężenia światła niesie informację "zrobiło się ciemniej", a z tej informacji może wynikać wiedza "kiedy robi się ciemno, nastaje noc". Wiedzę czerpiemy z wnikliwej obserwacji otoczenia (pod warunkiem, że posiadamy coś, co zwykło się nazywać ciekawością świata), a wyciągnięte na podstawie tych obserwacji wnioski próbujemy wykorzystywać w praktyce. Gotową wiedzę zdobytą już przez innych nabywamy czytając książki oraz rozmawiając z ludźmi, którzy wiedzę taką już posiadają - tu także potrzebne jest rozwijanie i pielęgnowanie zainteresowań. Później tak zdobytą wiedzę także testujemy w codziennym życiu.
Aby przygotować nasz mózg do twórczej pracy musimy dbać o jego sprawność oraz dostarczać mu stale odpowiednich dawek informacji.
Pierwszym krokiem do tego celu jest... aktywność fizyczna. Kiedyś pokutował pogląd oddzielający "somę" od "psyche", ale od dawna już wiemy, że człowiek jest jednością psycho - fizyczną. Aktywność fizyczna sprzyja dotlenieniu i lepszemu odżywieniu tkanki nerwowej. Zwiększa także dopływ bodźców do naszych receptorów.
Ćwiczenie korzystnie wpływające na nasz układ nerwowy to takie, które jednocześnie angażują wiele grup mięśni, ćwicząc jednocześnie koordynację i równowagę. Ćwiczenia takie pobudzają jednocześnie wiele ośrodków w naszym mózgu oraz wymuszają komunikację pomiędzy nimi. Może to być aerobik, fitness, pilates... , a także taniec. Ale jeszcze lepiej wpływają na nas wszelkie aktywności na świeżym powietrzu: spacery, turystyka kwalifikowana, wspinaczka, jogging, nordic walking, jazda na rowerze... Otwarta przestrzeń zapewnia jeszcze większą ilość docierających do nas bodźców oraz ich różnorodność. Zmieniające się wraz z przemieszczaniem otoczenie powoduje, że odbieramy coraz to inne bodźce słuchowe, wzrokowe, dotykowe, związane z czuciem temperatury itp. Z kolei sporty zespołowe dodają do tego wszystkiego jeszcze nawiązywane i podtrzymywane w ich trakcie relacje społeczne oraz zapewniają pierwiastek nieprzewidywalności, kiedy na bieżąco musimy reagować na zachowania partnerów lub rywali. Powstał także system ćwiczeń fizycznych wymyślonych specjalnie w celu pobudzania układu nerwowego - kinezjologia. System ten zawiera ćwiczenia oddechowe, ćwiczenia naprzemienne mające integrować obie półkule mózgowe, ćwiczenia jednostronne oraz ćwiczenia integrujące. Kinezjologia znajduje co prawda obok zwolenników także wielu krytyków podkreślających jej niedostateczne podstawy naukowe, ale w ramach urozmaicenia wykonywanie takich ćwiczeń na pewno nam nie zaszkodzi. W oddziaływaniu na układ nerwowy bardzo ważne jest urozmaicenie ćwiczeń oraz - jak już wspomniałem - ich kompleksowość.
Innym sposobem na dostarczanie naszemu układowi nerwowemu nowych bodźców jest "neurobik" (lub neurofitness). Jego zasadą jest między innymi przełamywanie codziennej rutyny. Rutyna jest przydatna przy wykonywaniu zautomatyzowanych powtarzających się czynności, ale jednocześnie "wyłącza" nasz mózg aktywizując jedynie wyspecjalizowane jego ośrodki. W ramach tak rozumianego neurobiku warto co jakiś czas wykonywać nasze rytuały w inny sposób. Zmieńmy na przykład kolejność czynności wykonywanych zaraz po przebudzeniu - najpierw pościelmy łóżko, a dopiero później weźmy prysznic (jeśli zazwyczaj robimy odwrotnie), uczeszmy się i umyjmy zęby lewą ręką (jeśli jesteśmy praworęczni). Możemy także spróbować nowych potraw niż te, które jadamy zazwyczaj, możemy jeść z zamkniętymi oczami zwracając większą uwagę na smak i zapach jedzenia, rozpoznawać przedmioty samym dotykiem bez udziału wzroku, a odważniejsi mogą spróbować poruszać się w ciemnym pokoju bez zapalania światła. Nie chodźmy też w znane miejsca ciągle tą samą drogą, ale zmieniajmy co jakiś czas trasę. Podobną rolę może spełniać także uczenie się nowych rzeczy - może warto właśnie teraz zacząć naukę gry na instrumencie, albo nowego języka obcego? A może spróbować jakiejś dziedziny związanej z rękodziełem lub szeroko rozumianą sztuką?
Zrywanie z codzienną rutyną ma także w obecnej sytuacji walor terapeutyczny. Jednym z etapów przeżywania sytuacji kryzysowej jest stagnacja następująca po fazie poszukiwania rozwiązań i prób dostosowania się do nowych warunków. Właśnie neurobik może okazać się przydatny przezwyciężeniu lub choćby złagodzeniu jej skutków.

Na zakończenie - jeśli ktoś czytając ten tekst pomyślał: "Zaraz, zaraz... Wynalazcą lokomotywy jest Stephenson, a maszyny parowej - Watt" i zaczął sprawdzać informacje, aby wykazać mi błąd, to gratuluję i mogę stwierdzić, że moja pisanina przyniosła pozytywny skutek. Gratuluję także tym, którzy znają poprawną odbpowiedź bez sprawdzania.


Zdjęcie ze strony: https://www.mjakmama24.pl/dziecko/maluch/funkcjonowanie-poznawcze-czym-sa-zdolnosci-poznawcze-aa-xe35-YeLA-XKFX.html

21 kwietnia 2020


Drugi wpis poświęcony kreatywności - tym razem na bieżąco.


Jak wspomniałem poprzednio o naszej sprawności intelektualnej decydują czynniki zgromadzone w trzech grupach. Jako pierwsze wymieniłem czynniki biologiczne.

Mogło by się wydawać, że czynniki biologiczne najmniej poddają się naszym świadomym działaniom, bo jacy się urodziliśmy, jak wyposażyli nas genetycznie nasi rodzice i jaki wpływ wywarły na nasz system nerwowy czynniki zewnętrzne – tacy już po prostu jesteśmy. Jednak również tutaj mamy duży wpływ na możliwości poprawy własnej sprawności intelektualnej.
Kto dorwał do końca mojego wcześniejszego tekstu poświęconego stresowi, mógł zapoznać się z opracowanymi przez P. Zimbardo „10 krokami do osobistego dobrostanu”. Jeśli się dokładnie wczytać w ten katalog, to zauważymy, że w zasadzie sprowadza się on do dbania o dobrą kondycję naszego układu nerwowego i chronienia go przed czynnikami szkodliwymi lub mogącymi naruszyć jego strukturę lub funkcjonowanie. Jednym z takich sposobów – uwzględnionym przez Zimbardo – jest przede wszystkim odpowiednia dieta.
Co ma dieta do kreatywności? Dieta  decyduje o naszym zdrowiu „fizycznym”, ma doniosły wpływ na nasz system immunologiczny, wpływa na nasze samopoczucie i nastrój… W pierwszej kolejności należy wyeliminować z niej substancje ewidentnie szkodliwe, a więc różnego rodzaju toksyny, substancje psychoaktywne, większość używek, a inne stosować z rozsądkiem i wielkim umiarem. Należy także unikać produktów spożywczych wysoko przetworzonych, dań gotowych (zupek i sosów w proszku, produktów w torebkach, puszkach i słoikach…). Produktami niewskazanymi także są:

 - białe pieczywo,
- słodkie produkty mączne (drożdżówki, ciastka, naleśniki…),
- tłuste mięso,
- konserwy,
- wysoko przetworzone produkty mięsne,
- produkty ze sztucznymi konserwantami i barwnikami
- mięso i ryby smażone lub pieczone w dużej ilości tłuszczu

- roślinne tłuszcze utwardzone (margaryna),
- tłuszcze zwierzęce,
- tłuszcze nasycone

Należy natomiast spożywać regularnie 5 lekkostrawnych posiłków dziennie zawierających produkty bogate w:
- witaminy z grupy B, witaminę A, C i D;
- kwasy tłuszczowe omega 3;
- cynk oraz magnez, selen, wapń, żelazo
Produktami wskazanymi są:

1. Węglowodany:
- kasze,
- ryż (zwłaszcza „brązowy”) ,
- makaron (zwłaszcza razowy z pełnego przemiału),
- pieczywo pełnoziarniste

2. Białko:
- chude mięso (zwł. drób),
- ryby,
- jaja,
- jogurt, kefir,
- chudy ser
Mięso i ryby przygotowane na parze, pieczone w foli, duszone

3. Tłuszcze:
- nierafinowane, tłoczone na zimno oleje roślinne,
- oliwa z oliwek,
- tran,
- ziarna roślin oleistych (orzechy, pestki dyni, pestki słonecznika, siemię lniane…)

Owoce, a zwłaszcza:
- owoce jagodowe (borówki, jagody, porzeczki, jeżyny…)

Warzywa:
Warzywa surowe lub gotowane na parze jako dodatek do każdego posiłku

Codziennie należy wypijać min. 1,5 do 2 litrów (6 – 8 szklanek) płynów – najlepiej wody.

Z diety nie należy eliminować takich produktów jak cukry czy tłuszcze – należy je natomiast spożywać w odpowiedniej postaci.
Podstawowym „paliwem” naszego układu nerwowego jest glukoza. Nasz mózg zużywa do 20% glukozy i tlenu w porównaniu z resztą organizmu mimo, że sam stanowi zaledwie ok. 2% wagi organizmu dorosłego człowieka. Ważne jest aby glukoza dostarczana była w sposób stały i równomierny, a to zapewnia spożywanie cukrów złożonych zawartych w razowym pieczywie, produktach mącznych z pełnego przemiału, kaszach czy brązowym ryżu.
 Nie należy także rezygnować całkowicie z tłuszczów, bo w nich są zawarte ważne witaminy (A,D,E,K) oraz nienasycone kwasy tłuszczowe.
Do zrównoważonego funkcjonowania układu nerwowego konieczne są witaminy (zwłaszcza z grupy B) oraz kwasy omega 3 – kwasy te nie tylko pełnią funkcje regulujące działanie układu nerwowego ale stanowią także ważny składnik budulcowy tkanki nerwowej.

Impulsy nerwowe przebiegające w komórkach nerwowych mają charakter elektryczny. Do ich wytworzenia konieczny jest mechanizm tzw. pompy sodowo – potasowej, a do jej działania konieczne jest odpowiednie stężenie w naszym organizmie nie tylko sodu i potasu właśnie ale również magnezu i wapnia. Substancji tych musimy sobie oczywiście dostarczyć w pożywieniu.
Przekazywanie impulsów nerwowych między komórkami ma z kolei charakter chemiczny i odbywa się za pomocą substancji zwanych neuroprzekaźnikami. Te decydujące o naszej zdolności do nauki i myślenia to przede wszystkim:

- acetylocholina decydująca o procesach pamięci  i uczenia się,
- dopamina mająca doniosły wpływ na procesy motywacji,
- serotonina decydująca o naszym nastroju
- noradrenalina regulująca procesy uwagi

Neuroprzekaźniki wytwarzane są w samych komórkach nerwowych, jednak potrzebne są do tego dostarczane w pożywieniu substancje – tzw. prekursory. I tak:

- prekursorem acetylocholiny jest cholina występująca m. in. w kalafiorze i mleku,
- prekursorem serotoniny jest tryptofan zawarty przede wszystkim w jajkach i mięsie,
- prekursorem noradrenaliny i dopaminy jest tyrozyna występująca w mięsie, jajkach, mleku i roślinach strączkowych.

Odpowiednia ilość przyjmowanych płynów decyduje o właściwym napięciu (tonusie) wewnątrz komórek nerwowych oraz usprawnia dostarczanie do nich substancji odżywczych i usuwanie produktów spalania wewnątrzkomórkowego.
Ważne jest, aby wszystkie te substancje czerpać z naturalnego pożywienia, a nie – poza wyraźnymi zaleceniami lekarskimi – przyjmować je w postaci suplementów diety.

Jak więc widzimy: Jesteśmy tym, co jemy – jak mówi znana sentencja. Pamiętajmy o tym.

Wczoraj powstał pierwszy tekst poświęcony kreatywności. Mam zamiar w tym tygodniu kontynuować temat - nie wiem tylko, czy starczy mi zapału...



Pewien człowiek odwiedzał co tydzień swoją ciotkę, która mieszkała w wieżowcu na 10. piętrze. Kiedy była ładna pogoda wjeżdżał windą na 7. piętro, a resztę drogi pokonywał po schodach. Kiedy padał deszcz – wjeżdżał windą od razu na 10. piętro. Dlaczego?
Pozostając w pewnej izolacji – jak właśnie teraz – jesteśmy w dużej mierze zdani na samych siebie. W związku z tym organizacja pracy, nauki, codziennych obowiązków oraz – co nie mniej ważne – spędzania czasu wolnego wymaga od nas dużej pomysłowości czyli kreatywności. Uczniowie, którzy w szkole byli „prowadzeni za rękę” przez nauczycieli, muszą teraz sami organizować sobie czas nauki. Rodzice muszą tak kierować zajęciami w domu aby pogodzić naukę dzieci, swoją pracę i codzienne obowiązki domowe, a wszystko przy nietypowych utrudnieniach związanych z trwającą pandemią.
Czym jest kreatywność? Kreatywność, czyli mówiąc inaczej postawa twórcza to najogólniej – zdolność do tworzenia czegoś nowego. Mogą to być nowe idee, koncepcje, dzieła artystyczne, literackie, ale też nowe przepisy kulinarne, nowe sposoby rozwiązywania codziennych problemów (bo z powodu kwarantanny nie mamy dostępu do np. siłowni), pomysły na nowe zabawy, gry…
Według jednej z możliwych definicji kreatywność (twórczość) to proces, dzięki któremu powstają twórcze produkty – wytwory materiale, idee. Cechami twórczych produktów są ich nowość oraz użyteczność społeczna. Natomiast cechami procesu twórczego są otwartość na informacje, wielostronność odbioru informacji (wielokrotne zmiany punktu widzenia), restrukturyzowanie (czyli łatwość w zmienianiu naszego podejścia, elastyczność myślenia) problemów, podejmowanie ryzyka poznawczego.
Jakie są warunki konieczne sprzyjające postawie kreatywnej? Parafrazując Napoleona możemy powiedzieć, że kreatywność potrzebuje trzech rzeczy: motywacji, motywacji oraz… motywacji. Nie na darmo mówi się, że matką wynalazków jest potrzeba. Przydają się także:
- entuzjazm
- optymizm i nadzieja
- koncentracja na aktualnym zadaniu,
- chęć sprawdzenia się,
- uwaga skupiona ale nie wytężona, brak pobudzenia emocjonalnego (zmniejszone pobudzenie neuronalne)
- wykorzystanie motywacji wewnętrznej (autonomicznej),
- brak nudy i niepokoju
- zabawa
- poczucie humoru
Twórczość możemy także traktować jako właściwość osoby, pewna cecha charakteru czy osobowości. Ma ona także związek ze zdolnością do rozwiązywania problemów.
O tym czy posiadamy – oraz w jakim stopniu – te cechy decydują zarówno czynniki biologiczne (kondycja naszego organizmu – w tym układu nerwowego), czynniki środowiskowe – bodźce, jakie przekazuje nam nasze otoczenie oraz nasza własna aktywność.
W następnych tekstach postaram się podpowiedzieć, jak można próbować poprawiać swoje możliwości w tych sferach. A na razie winny jestem wyjaśnienie tego, co zamieściłem na początku dzisiejszego wpisu. Jest to tzw. zagadka lateralna. Ma ono jedno, konkretne rozwiązanie, do którego zgadujący mają dochodzić przez zadawanie pytań, ale tylko takich, na które można odpowiedzieć jedynie „tak”, „nie” lub „to nie istotne”. Zabawa w takie zagadki to jedna z propozycji na ćwiczenie naszej kreatywności, przełamywania jednotorowości i sztywności myślenia oraz zachęcanie do patrzenia na problemy z różnych perspektyw. Podejmie ktoś wyzwanie jej rozwiązania? Inne przykłady takich zabaw podam w następnych wpisach.